Ratingi agencji „Xsior”

piątek, 20 Styczeń, 2012

A co! „Xsior” to wprawdzie niezbyt bankiersko-finansowa ksywka, ale to co z tego? Chodzi o efekty, a te wcale nie będą gorsze u mnie, niż u speców od boskiej roboty zza oceanu. Ba! Szczerze powiedziawszy, gdyby wszystkie ratingi wrzucić do słoika w formie karteczek, i posadzić obok niemowlaka to też miałby on nie gorsze efekty niż zadęci krawaciarze.
W przeciwieństwie jednak do klasycznych ratingów u mnie zabawa będzie odbywać się nieco inaczej. Nie ma co bowiem oceniać prawdopodobieństwa bankructwa kolejnych państw, bo to, że zbankrutuje wszystko na północ od Rio Grande i na zachód od Bugu jest pewne (no dobra, Szwajcaria i Norwegia może niekoniecznie).
Rating polegać będzie na przewidywaniu przyszłości poszczególnych państw, już po bankructwie. Najwyższy rating (AAA) oznacza wysokie prawdopodobieństwo powrotu na łono cywilizacji, wprowadzenie wolnego rynku i ustroju republikańskiego. Rating D wskazuje, że w mniemaniu agencji (czyli mojej nieskromnej osoby) będzie tam anarchia albo twardy totalitaryzm.
Polska – CCC-
Wątpliwe szanse na jakiekolwiek zmiany na lepsze. Lud nie zmądrzeje na pewno. Potencjalnego Pinocheta też raczej nie widać (chociaż na górze się chyba ostatnio mocno kłócą). Trudno mi ocenić, czy te łupki to poważna sprawa czy propagandowy pic na wodę, a jeżeli nawet poważna, to na ile nie zostanie to rozkradzione. Rezerw kruszcowych brak. Przemysłu brak. Pretensji – cała masa. Jest jeszcze plus, że poza leniami rodowitymi nie trzeba się nam bronić przed leniami z zagranicy.
USA – AA+
Rosnące poparcie Rona Paula wskazuje, że oleju w głowie Jankesi mają jeszcze sporo. Potężna armia, sporo surowców, zdrowa (w porównaniu z Europą) mentalność. Po zawieruchach, ale USA się ostaną na nogach. Co najwyżej mieszczuchy schudną.
Szwajcaria – AA+
Wieczysta neutralność, zdrowe mentalnie podejście do życia, nowoczesne siły zbrojne, wysokie rezerwy kruszcowe i malejący dług. Dodatkowo pro-obywatelski ustrój. Ja jestem na tak.
Francja – CC
Żabojady dostaną po dupsku najbardziej. Mentalna degrengolada, pogarda dla pracy, kupa napływowego, pretensjonalnego elementu, lewicowa myśl zaszczepiana w kolejnych rewolucjach od kilkuset lat. ZERO atutów! Upadek ze wskazaniem na anarchię i szalejące bandy islamskich radykałów.
Włochy, Grecja, Hiszpania, Portugalia – CC
J.w. Totalny brak perspektyw.
Wielka Brytania – BB-
Na dwoje babka wróżyła. Z jednej strony mamy rozbudowany socjał, roszczeniowe i leniwe społeczeństwo ze sporym elementem obcym (czyli jak we Francji), z drugiej jednak spory odsetek trzeźwych ludzi, którzy trzymają się od Unii z daleka. Jak w GB trafi się druga pani Thatcher, to się Brytole odbiją od dna. W przeciwnym wypadku – jak we Francji.
Niemcy – CCC
Hihi – pewnie najbardziej kontrowersyjny punkt. Jeżeli ktoś chce wiedzieć, gdzie moim zdaniem wyrośnie pokryzysowa dyktatura, to wskazuję na Niemcy. Imperializm jest wpisany w germańską mentalność. Z każdym rokiem rośnie poparcie dla elementu pokroju NPD czy Erica Steinbachh & co. Czy gospodarka niemiecka wytrzyma? Wytrzyma. Niestety.
Węgry – A+
O i to jest to – pan Orban to obecnie jedyny w Europie polityk, który rozumie, że detox boli, ale jednocześnie dla narkomana jest to konieczność. Obecne „walenie się węgierskiej gospodarki” to właśnie takie odchodzenie syfu. Reformy Orbana są dla zwykłych Węgrów korzystne, i o ile nie pogonią oni swojego premiera (a nie jest on głupi, i nie da się wodzić za nochal ciemnym masom) mają szanse wyjść z całego zamieszanie z obitym wprawdzie tyłkiem, ale żywi.
Norwegia – A+
Półwysep skandynawski to taki polityczny trójkąt bermudzki. Tam najwyraźniej socjalizm po prostu DZIAŁA co jest nie do pomyślenia w innym regionie. W nagazowanej Norwegii będzie dobrze, o ile nie zaczną wpuszczać imigrantów. Jakakolwiek inna społeczność zamieniłaby ten kraj w ruinę w ciągu niecałej dekady.

  • 4 komentarzy

    • Leszek pisze:

      Węgry – wszystko fajnie, tyle tylko, że pan Orban pozostaje socjalistą tyle tylko, że socjalistą narodowym.
      Ma możliwość zmiany sytuacji na Węgrzech na lepsze? Ma, jak najbardziej.
      Czy będzie chciał jej dokonać i czy wystarczy mu na to siły?
      A to już zupełnie inna sprawa.

      A na półwyspie skandynawskim socjalizm „działa” z tej tylko przyczyny, że – jak to się mówi – na biednego nie trafiło i jest z czego socjalizm finansować. W Szwajcarii „działałby” zapewne lepiej i dłużej.

    • xsior pisze:

      Nie przesadzajmy, na tle reszty Europy węgierski premier to postać jak najbardziej pozytywna:

      „Premier Węgier wprowadził 15 procentowy podatek liniowy, doprowadził do tego, że rodzina węgierska, która ma trójkę dzieci nie zapłaci ani forinta podatku dochodowego. De facto, podatek dochodowy w chwili obecnej jest podatkiem, który płacą te rodziny, które nie decydują się na wychowywanie dzieci. Orban zdecydował się wreszcie na opodatkowanie podatkiem obrotowym podmiotów, które do tej pory faktycznie nie płaciły podatku dochodowego.”

      „A na półwyspie skandynawskim socjalizm „działa” z tej tylko przyczyny, że – jak to się mówi – na biednego nie trafiło i jest z czego socjalizm finansować.”
      Nie tylko. W grę wchodzi moim zdaniem specyficzna natura Skandynawów, która powoduje, że oni po prostu nie kradną. Tam naprawdę nie ma nadużyć i wyciągania szmalu na lewo.
      Oczywiście, tam też widać pewne rysy, jednak to są dopiero rysy, i o ile na kontynencie realny rozpierdol jest kwestią najdalej kilku lat, to tam kryzys walnie dopiero za lat parędziesiąt. O ile, podkreślam, nie wpuszczą imigrantów.

    • Anonim pisze:

      Hej, jestem mlodym czlowiekiem i zastanawiam sie w ktora strone ruszyc z Polski – brak leniow z zagranicy to mala zacheta, mysle ze, szczegolnie dlugoterminowo patrzac, trawa jest bardziej zielona na innych pastwiskach.. Bylbym ciekaw Twojego zdania na temat pozostalych panstw nordyckich, a takze Kanady, Singapuru, Australii, Nowej Zelandii, chetnie rowniez kraje Azji i Poludniowej Ameryki, o ile cos tam sledzisz :)
      I w ogole chyba maly blad w notce?
      „wschód od Bugu jest pewne (no dobra, Szwajcaria i Norwegia może niekoniecznie). ” – czy nie chodzilo o zachod? :) )

    • xsior pisze:

      Każde z tych państw ma swoje wady i zalety jako kierunek emigracji. Jest sporo polskojęzycznych blogów prowadzonych przez ludzi żyjących w Australii, NZ czy Kanadzie (chociaż to akurat chyba kiepski pomysł). W zakresie państw bardziej egzotycznych polecam lekturę serwisu wikitravel.org (wersja eng), zawiera wiele cennych informacji na temat obyczajów, bezpieczeństwa i transportu.
      Dzięki za uwagę, już poprawiam :)

      Have your say on this



      Your email is never shared.
      Required fields are marked *