1. W Mińsku rozstrzelano gościa który zabił kilkanaście osób. Doprawdy, coraz ciekawiej ma się Unia. Do tej pory popierano terrorystów w „grzecznej”, związkowej formie, teraz już bez ogródek na piedestały stawia się regularnych zamachowców. Ale co się dziwić, skoro spora część brukselskiego establishmentu ma sentyment do organizacji terrorystycznych, w których w czasach studenckich aktywnie działała. Matka zamachowca stała się medialną gwiazdą i kolejną ofiarą krwawego Łukaszenki. Widać ofiary zamachów rodzin nie miały, bo zachodnie stacje jakoś ich nie pokazują. Hmmm…. Swoją drogą – czy jak pojadę na Białoruś i zgarnę mandat za przechodzenie na czerwonym, to też jest szansa na zostanie uciśnioną ofiarą represji? Dostanę przynajmniej setną część tego, co dostaje „demokratyczna opozycja”? Read the rest of this entry »